Tyle mieliśmy do powiedzenia na temat wartości wypadków wyróżnionych.
W odniesieniu do czci i niesławy środkiem jest poczucie własnej wartości, czyli uzasadniona duma, której nadmiar jest zarozumiałością, niedostatek zaś przesadną skromnością; a jak - wedle tego, o czym wyżej mówiliśmy - szczodrość różni się tym od wielkiego gestu, iż dotyczy nieznacznych sum, tak też obok uzasadnionej dumy, czyli żądzy czci dotyczącej wielkich zaszczytów, istnieje pewna dyspozycja dotycząca mniejszych zaszczytów: można bowiem dążyć do nich w miarę albo też więcej lub mniej, niż należy; kto w tych dążeniach przekracza właściwą miarę, nazywa się ος (nadmiernie ambitny); kto poniżej tej miary pozostaje, jest άφιλότιμος, bez ambicji; kto trzyma się właściwego środka, nie posiada nazwy [w języku greckim].
To jest właśnie to, co w logice formalnej wyraża się za pomocą powiedzenia, że "wszyscy ludzie są śmiertelni" znaczy: "«x jest ludzkie» implikuje, iż «x jest śmiertelne» dla wszelkich wartości x-a".
Jeśli teraz owa własność F nie przysługuje żadnemu terminowi bądź przysługuje kilku terminom, to z tego wynika, że "C ma własność Φ" jest fałszem dla wszelkich wartości zmiennej Φ.
MEDYTACJA III O istnieniu Boga Zamknę teraz oczy i zatkam uszy, odwrócę wszystkie zmysły, usunę też wszystkie obrazy rzeczy cielesnych z mojej świadomości lub raczej, ponieważ się to prawie nie da uskutecznić, nie będę im przypisywał żadnej wartości, jako czczym i fałszywym.
Ci, którzy nie są związani uczuciowo ani z bliskimi, ani ze sprawami ogólnymi, mają życie bardzo zubożone, a w każdym razie traci ono coraz to bardziej na wartości w miarę zbliżania się ku śmierci, która kładzie kres wszelkim samolubnym interesom.
Jeżeli tak, to szczęście jest jedynym celem ludzkiego działania i stopień, w jakim się to działanie do szczęścia przyczynia, decyduje o jego wartości.
Gdyby jednak szkodliwe działanie braku wolności słowa, w wypadku gdy przyjęte opinie są prawdziwe, ograniczało się do trzymania ludzi w nieświadomości podstaw tych opinii, można by pomyśleć, że jest to zło intelektualne, ale nie moralne i nie zmniejsza wartości wpływu tych opinii na charakter.
Ale zło tkwi w tym, że zwykły sposób myślenia nie uznaje wewnętrznej wartości indywidualnej samorzutności i nie ma dla niej żadnych względów.
Ludzkie istoty stają się szlachetnym i pięknym przedmiotem rozmyślania nie dzięki zacieraniu wszystkich przymiotów indywidualnych w celu ich ujednostajnienia, lecz dzięki ich doskonaleniu i używaniu w granicach wyznaczonych przez prawa i interesy innych; a ponieważ dzieła odzwierciedlają charakter swoich twórców, ludzkie życie wskutek tego samego procesu wzbogaca się, urozmaica i ożywia, dostarczając większej obfitości materiału do wzniosłych myśli, uszlachetniając uczucia i wzmacniając węzły łączące każdą jednostkę z rodzajem ludzkim przez nadanie mu nieskończenie większej wartości.