Ponadto trudniej jest - jak mówi Heraklit - walczyć z żądzą rozkoszy aniżeli z gniewem; tego zaś, co trudniejsze, dotyczy zawsze i sztuka, i dzielność; bo nawet to, co dobre, większą ma wartość w odniesieniu do tego, co trudniejsze.
Wytwory bowiem sztuki mają same w sobie wartość dodatnią, wystarczy więc, jeśli posiadają pewne właściwości; postępowanie zaś zgodne z poszczególnymi cnotami jest np.
Te rzeczy więc zdają się należeć do szczęścia, ponieważ możni tego świata szukają w nich wytchnienia po swoich zajęciach; może jednak tacy ludzie niczego nie dowodzą; bo dzielność etyczna i rozum, z których czynności szlachetne wypływają, nie mają nic wspólnego z władzą despotów; toteż jeśli ci, nie zakosztowawszy nigdy czystej i godnej człowieka wolnego przyjemności, uciekają się do rozkoszy cielesnych, to nie należy jeszcze z tego powodu uważać tych właśnie rozkoszy za bardziej wyboru godne; wszak i dzieci sądzą, że to, co dla nich ma wartość, jest najlepsze.
Więc granica jej jest też granicą szczęścia, i istoty mające większą możliwość takiej kontemplacji, mają też większą możliwość szczęścia, i to nie przypadkiem, lecz ze względu na ową kontemplację, gdyż posiada ona sama w sobie wartość bezwzględną.
Gdyby opinia była osobistym mieniem mającym wartość jedynie dla właściciela, gdyby zakaz jej wyznawania był tylko krzywdą prywatną, istniałaby pewna różnica między wyrządzeniem tej krzywdy tylko kilku lub też wielu osobom.
Ponieważ więc cała wartość ludzkich sądów zależy od tej jednej właściwości, że jesteśmy w stanie je skorygować, gdy są błędne, możemy polegać na nich tylko wtedy, gdy mamy pod ręką środki do ich skorygowania.
Przejdźmy teraz do drugiej części naszego rozumowania i odrzucając przypuszczenie, że niektóre z przyjętych opinii mogą być fałszywe, załóżmy, że są prawdziwe i zbadajmy, jaka jest prawdopodobna wartość ich wyznawania, gdy nie są szczerze i swobodnie rozważane.
Większa wartość prostego życia, denerwujący i demoralizujący wpływ powikłań i obłudy cywilizowanego społeczeństwa, są to idee, które odkąd pisma Rousseau istnieją, zagnieździły się na stałe w wykształconych umysłach i z czasem wywołają należyty skutek, choć dzisiaj potrzebują jeszcze poparcia, i to poparcia czynem, gdyż słowa wypowiadane w tym przedmiocie straciły już prawie swoją siłę.
Ze względu na niedoskonały stan ludzkości zarówno pożyteczną jest rzeczą, by istniały różne opinie, jak i rozmaite sposoby życia, by zostawiano różnorodnym charakterom wolne pole, pod warunkiem niewyrządzania bliźnim krzywdy; i by wartość różnych trybów życia uwidoczniła się w praktyce, gdy ktoś uważa za stosowne je wypróbować.
Wartość państwa na długą metę równa się wartości jednostek, które się na nie składają; a państwo, które stawia ich rozwój duchowy i uszlachetnienie niżej od nieco lepszej administracji lub tego pozoru jej ulepszenia, który daje wprawa w szczegółowym załatwianiu spraw; państwo, które pomniejsza swoich obywateli, aby byli posłusznymi narzędziami w jego rękach, choćby nawet dla dobroczynnych celów - przekona się, że nie można dokonać żadnych wielkich rzeczy z małymi ludźmi i że doskonałość mechanizmu, dla której wszystko poświęciło, na nic mu się w końcu nie przyda z powodu braku siły żywotnej, której ono wolało się pozbyć, a która jest niezbędna do tego, aby maszyna mogła funkcjonować bez zarzutu.