Występuje także przy topieniu metali, które będąc ciałami o najbardziej zwartej budowie niełatwo nabrzmiewają i rozszerzają się. Gdy jednak ich tchnienia rozszerzywszy się w sobie jeszcze dalej się będzie chciało rozszerzyć, wówczas popchnie i rozrusza grubsze części ku stanowi ciekłemu.
Ze względu na to, że wszelkiego rodzaju ciała (to jest minerały, rośliny, części zewnętrzne zwierząt, woda, olej, powietrze i inne) ogrzewają się przez samo zbliżenie się do ognia albo innego ciała ciepłego, odrzuć wszelkie zróżnicowanie czy subtelniejszą budowę ciał.
I należy przyjąć, że części nieba tym więcej wysyłają ciepła (jakkolwiek dotykiem się tego nie wyczuwa) im bardziej ozdobione są gwiazdami zwłaszcza większymi.
A przy wewnętrznym dotyku, np. dla podniebienia, dla żołądka, albo nawet dla części zewnętrznych, po pewnym czasie (jak przy plastrach czy maściach) jedne substancje roślinne odczuwa się jako ciepłe, inne jako zimne.
Wśród substancji roślinnych nie znajdujemy żadnej rośliny ani części rośliny (jak jej soki albo rdzeń), która by przy dotyku była ciepła.
Wskazówki dotyczące tłumaczenia przyrody obejmują w ogóle dwie części: pierwsza mówi o tym, jak z doświadczenia wyprowadzać czy wyłuskiwać twierdzenia ogólne, druga - jak z twierdzeń ogólnych wyprowadzać czy wydobywać nowe eksperymenty.
W naszych zaś czasach liczne części Nowego Świata i najdalsze krańce Starego Świata zostały poznane.
A jednak (choć pod innymi względami zachodziła między nimi różnica) jedni i drudzy po szkolarsku sprowadzali wszystko do dysput, tworzyli pewnego rodzaju sekty i herezje filozoficzne oraz wzajemnie się zwalczali, tak że ich nauki były po większej części (jak to dowcipnie określił Dionizjusz w stosunku do Platona) słowami próżnujących starców do niedoświadczonej młodzieży.
A nie mówimy tu tylko o obecnie panujących albo o dawniejszych doktrynach i sektach filozoficznych; wiele bowiem innych tego rodzaju sztuk można by wymyślić i ułożyć, gdyż błędy nawet zupełnie różne, mają przecież przyczyny po większej części jednakowe.
DZIEJE RELIGII, FILOZOFII I NAUKI do końca starożytności │ średniowiecze i odrodzenie │ barok i oświecenie │ 1815-1914 │ 1914-1989 jak i z czego studiować filozofię │ moje wykłady │ Wittgenstein │ filozofowie i socjologowie nauki René DESCARTES (Kartezjusz) ROZPRAWA O METODZIE właściwego kierowania rozumem i poszukiwania prawdy w naukach przełożył Tadeusz ŻELEŃSKI (Boy), fragmenty z ksiąg I - IV Jeżeli ta rozprawa wyda się zbyt długą, aby ją przeczytać całą na raz, można ją podzielić na sześć części; w pierwszej znajdą się rozmaite rozważania tyczące nauk; w drugiej - główne reguły metody, jakiej autor szukał; w trzeciej - niektóre zasady moralne, które wysnuł z tej metody; w czwartej za pomocą których udowadnia istnienie Boga i duszy ludzkiej, co stanowi podwalinę metafizyki; w piątej - porządek zagadnień fizycznych, które badał, a w szczególności wytłumaczenie czynności serca i niektórych innych zagadnień należących do medycyny, następnie również różnicę, jaka istnieje pomiędzy naszą duszą a duszą zwierzęcia; w ostatniej wreszcie - jakie rzeczy uważa się za potrzebne, aby posunąć się w badaniach przyrody dalej niż dotychczas, oraz jakie racje skłoniły go do pisania.