Zadaniem teorii tropów jest pokazanie, że wszystkie pozostałe kategorie ontologiczne − w tym przede wszystkim uniwersalia i konkretne rzeczy − dają się zredukować do jednostkowych własności.
W podobny, choć nieco bardziej skomplikowany sposób, da się zredukować konkretne rzeczy do tropów.
Problem uniwersaliów polega na tym, w jaki sposób wielość rzeczy jest pod pewnym względem jednością.
Pojęcie universale rozumianego jako wspólna dla wielu różnych rzeczy własność może być łatwo zdefiniowane z wykorzystaniem wprowadzonej wyżej relacji inherencji.
Prócz tego jednak rzeczy i tropy mają innego rodzaju atrybuty.
Innymi słowy, rzeczy i jednostkowe własności posiadają pewne aspekty, względy: barwność, przestrzenność, masywność itd. Słowo „aspekt”, tak samo jak „wzgląd”, wiąże się z spostrzeganiem (spectare), oglądaniem własności i sugeruje udział w jego konstytucji podmiotu poznającego.
Aspekty są realizowane, czy lepiej − dookreślane − przez poszczególne jednostkowe własności (mogą być także dookreślane przez rzeczy lub ogólne własności; dla uproszczenia tego i tak zawiłego zagadnienia dalej będzie mowa tylko o tropach i ich aspektach).
Aspekt czy treść cechy nie jest abstrakcją, lecz raczej „indeterminacją”, „uproszczeniem” (Bocheński), pominięciem określoności rzeczy czy tropów.